Zaloguj się aby zobaczyć całość
4.33/5 (9)

uwaga tymi zachowaniami mozesz przestraszyc rekruteraRekruter też człowiek, dlatego podczas spotkań z kandydatami czasem ma ochotę krzyczeć: „AAAA!!!!!” i uciekać jak najdalej. Co go przeraża, irytuje i zaskakuje? Przedstawiamy wybrane, często nieświadome zachowania kandydatów, które mogą odstraszać potencjalnych pracodawców. Lepiej być na nie wyczulonym!

 

 

  1. Słowotok i niekończące się pytania

Kandydat, który nie potrafi milczeć, budzi grozę. Wchodzi rekruterowi w zdanie, nadmiernie gestykuluje, mówi dużo i szybko i sprawia wrażenie, jakby nie słuchał uważnie. W obliczu takiego rozmówcy można poczuć się zmęczonym i bezradnym. Przerażają też listy pytań ciągnące się niczym makaron.

Zdarzają się kandydaci, którzy mają kilkadziesiąt pytań zapisanych w notesie. Warto być przygotowanym do rozmowy. Dopytywanie pozytywnie świadczy o kandydacie, jego motywacji i zaangażowaniu, ale dobrze jest zachować umiar i uważać na stopień szczegółowości pytań – mówi Konstancja Zyzik, koordynator zespołu ds. rekrutacji w Grupie Pracuj, dodając, że szczegółowość pytań zależy od zaawansowania procesu rekrutacji , a z kolei brak jakichkolwiek pytań może świadczyć o braku motywacji.

 

  1. Zarządzanie przebiegiem rozmowy

Jak płachta na byka działa na rekrutera dominująca postawa kandydata, który chciałby panować nad przebiegiem rozmowy i prowadzić ją według własnego scenariusza. Taka osoba zaczyna rozmowę od pytań lub odpowiadając na pytania rekrutera, automatycznie wytacza arsenał własnych spostrzeżeń. Nie poczeka aż rekrutujący bliżej ją pozna, sprawdzi kompetencje, opowie o firmie i etapach rekrutacji, tylko od razu chce dowiedzieć się tego, co ją najbardziej interesuje. Na przykład ile firma płaci.

To droga na skróty i przejaw niecierpliwości – przestrzega Konstancja Zyzik.

 

Sprawdź, 5 pytań do rekrutera, którymi skradniesz jego serce >>

 

  1. Desperacka obojętność

Wezmę cokolwiek. Wszystko mi jedno. Kandydaci, którzy wypowiadają się w tym stylu, budzą konsternację.

Niektórzy nawet nie wiedzą, do kogo przyszli na rozmowę, czym zajmuje się firma, która rekrutuje. Nie wymawiają poprawnie nazwy organizacji. – opowiada Konstancja Zyzik. To w końcu zależy takiej osobie na pracy czy nie?

 

  1. Usta na kłódkę

Nie mniejsze zaskoczenie wywołują kandydaci, którzy wprost mówią, że nie będą odpowiadać na pytania rekrutera. Chcą tylko usłyszeć, co firma ma do zaoferowania. Ot tak, rozglądają się po prostu po rynku…

 

  1. Niechlubne przerywniki

Tak, tak i takie przypadki zdarzają się podczas rozmów o pracę. Kandydat, który przeklina, na długo pozostaje w pamięci rekrutera. Zakończenie rekrutacji też jest dla niego raczej pikantne. Może zostać np. oznaczony w bazie kandydatów i stracić szanse na zaproszenia do kolejnych projektów rekrutacyjnych w tej organizacji.

 

  1. Teściowa na linii

Odbieranie telefonów przez kandydatów wprawia w osłupienie. Rekruter robi wielkie oczy i czeka na swoją kolej. Ale już wiadomo, że rozmowa rekrutacyjna została rozbita i trudno będzie ją skleić. Bez względu na to, czy chodzi o sprawy firmowe czy osobiste – wyłączenie telefonu i koncentracja na rozmówcy jest przejawem szacunku i profesjonalizmu. Warto o tym pamiętać, zanim przekroczymy próg sali rekrutacyjnej.

 

Poznaj 10 rzeczy, których nie powinieneś mówić rekruterowi >>

 

  1. Zbytnie wyluzowanie i spoufalanie się

Podczas rozmów o pracę potrzebny jest zdrowy dystans i wyznaczone granice. Im bardziej będziemy się przybliżać, tym bardziej rekruter będzie się oddalał.

– Czasem kandydaci sprawiają wrażenie, jakby na siłę chcieli się zakumplować i pokazać, jacy są otwarci, przyjacielscy i wyluzowani. Przechodzą na „ty” z rekruterem, mimo że z jego strony nie pojawiła się taka propozycja – opowiada Konstancja Zyzik. W efekcie taka postawa odbierana jest jako mało profesjonalna i zniechęcająca.

 

  1. Czytanie notatek

Nieprofesjonalnie wygląda też sięganie po notatki. Kandydaci wyciągają je, gdy pojawiają się pytania merytoryczne, branżowe. Posiłkują się wtedy zanotowanymi definicjami i pojęciami.

Być może liczą, że zostanie to odebrane jako wyraz skrupulatnego przygotowania, ale tak naprawdę ta wiedza powinna być w głowie, a nie na papierze – mówi przedstawicielka Grupy Pracuj.

 

  1. Jak u psychoterapeuty

Zwierzenia na temat atmosfery w poprzednim miejscu pracy, opowieści o swoich stanach emocjonalnych i wpływie firmy na kondycję psychiczną, utyskiwanie na byłego szefa, wylewanie żalu z powodu utraconych szans na rozwój – to wszystko może mieć miejsce, ale nie w sali rekrutacyjnej, tylko w gabinecie psychologicznym lub podczas spotkania na kawie z przyjaciółką.

 

Kandydat potrafi wystraszyć rekrutera. A jakimi zachowaniami rekruterzy straszą kandydatów?

 


Autor wpisu: Katarzyna Klimek-Michno
  • http://lacor-fremo.blogspot.com/ Agnieszka K.

    „wprost mówią, że nie będą odpowiadać na pytania rekrutera.” – a jak rekruter zadaje pytanie o status rodzinny – ile mamy dzieci itp. To nie mam życzenia na to odpowiadać. A nie raz zdarzało się, że to była najpotrzebniejsza dla rekrutującego wiedza o mnie jako kandydacie – co tam umiejętności czy wykształcenie.

  • krzysztof

    „– Niektórzy nawet nie wiedzą, do kogo przyszli na rozmowę, czym zajmuje się firma, która rekrutuje. Nie wymawiają poprawnie nazwy organizacji. – opowiada Konstancja Zyzik. To w końcu zależy takiej osobie na pracy czy nie?”- Jeśli codziennie chodzi się do kilu firm i tak kilka miesięcy, to człowiekowi jest wszystko jedno gdzie i u kogo, byleby w końcu pracować i dostać te parę złotych na życie Pani Konstancjo. To Pani decyduje kogo przyjąć. Jeśli ktoś jest kuty na cztery łapy to uczciwy nie będzie. Co z tego że pięknie o firmie odpowie i się ładnie podliże jak wznieci nienawiść w pracy i za rok odejdzie.