Zaloguj się aby zobaczyć całość

maz_zonaInterview na szczycie góry? Ogłoszenie o pracę ukryte w kodzie źródłowym strony internetowej? A może zorganizowanie konkursu dla hakerów? Owszem. Pracodawcy nieustannie szukają nietypowych form rekrutacji.

Znalezienie pracownika, który będzie spełniał wszystkie oczekiwania pracodawcy czasem jest nie lada wyzwaniem. Wiedzą o tym doskonale firmy. Dlatego właśnie nierzadko stosują nietypowe sposoby przeprowadzania rekrutacji.

Szukajcie, a znajdziecie… świetną pracę!

Niedawno Flickr, czyli jeden z najpopularniejszych serwisów do udostępniania zdjęć, zaskoczył odważnym ogłoszeniem o pracę. Odważnym, ponieważ niewiele osób mogło je zobaczyć. Flickr w kodzie źródłowym swojej strony umieścił proste ogłoszenie: „Ty to czytasz. My zatrudniamy”.

To oczywiście niejedyny przykład takiej innowacyjnej i skierowanej do wąskiej grupy odbiorców rekrutacji. Amerykański oddział Deloitte wykorzystał serwis społecznościowy Pinterest, aby znaleźć nowych pracowników gotowych na wyzwania.

Jedną z pierwszych tego typu akcji urządził Google. Kilka lat temu firma umieściła na kilkunastu uczelniach w USA billboard… zadanie matematyczne. Co istotne, na samym plakacie nie było nawet logotypu giganta z Mountain View. Po prostu ci, którzy zdecydowali się owo zadanie rozwiązać, po pewnym czasie otrzymali informację: „Gratulujemy! Przeszedłeś do drugiego etapu” oraz drugie zadanie. Po jego poprawnym rozwiązaniu – kandydaci byli już oficjalni zapraszani na interview do Google. Z kolei pewna japońska firma internetowa przygotowała jeszcze ciekawszą rekrutację. Wszyscy zainteresowani musieli … wdrapać się na szczyt góry Fujijama, gdzie przy stoliku odbyły się rozmowy kwalifikacyjne z kierownictwem spółki.

Oczy i komputery szeroko otwarte

A w Polsce? Również miały miejsce podobne przedsięwzięcia. Przykładowo firma Future Processing postanowiła zatrudnić… hakerów. W tym celu urządziła konkurs, w którym głównym zadaniem uczestników było włamanie się do zabezpieczonej bazy danych. Z kolei twórca gier komputerowych – CD Projekt RED – wypuścił… grę Marketing Director II”. Wytworzył jednocześnie virale internetowe, które miały zachęcić osoby do korzystania z gry i sprawdzania swoich umiejętności.

Przykładem niestandardowej rekrutacji w Grupie Pracuj była kampania skierowana do specjalistów z branży IT, a konkretnie … żon programistów i mężów programistek. Oferty zachęcały drugie połówki profesjonalistów z sektora IT, aby przekonali swoich partnerów do wzięcia udziału w rekrutacji.

mazizona_wew

 

 

 

 

 

 

 

Po co firmy decydują się na tak skomplikowane i nietypowe rekrutacje?Tak wyglądają rekrutacje mające na celu dobranie ludzi nie tyle z oczekiwanymi umiejętnościami, ale przede wszystkim postawami i wartościami. Firmy robią to, aby w tłumie sformatowanych, równie dobrze wykształconych, przyzwyczajonych do braku poważnych wyzwań w codziennym, uporządkowanym życiu (organizowanym często przez rodziców z GenX, którzy swoje pociechy są gotowi hodować pod szklanym kloszem), często pasywnych i roszczeniowych kandydatów reprezentujących GenY, znaleźć perły. Prawdziwe – wyjaśnia Joanna Malinowska-Parzydło, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Mentoringu, doradca strategiczny, a także przez wiele lat Dyrektor Personalny TVN SA. – Co odróżnia prawdziwą perłę od masowej podróbki? Czy prawdziwego orła od stada gołębi na Placu Św. Marka? Silna marka osobista zbudowana na samoświadomości. Perły błyszczą swoją własną energią. Tacy ludzie, kandydaci do pracy, są pełni pasji, których są świadomi. Potrafią nazywać swoje marzenia i cele, a potem konsekwentnie zabiegać o ich realizację. Są gotowi do inwestowania, aby znaleźć się w atrakcyjnym, rozwojowym środowisku pracy. Pociągają ich innowacje i nieszablonowe działania – tłumaczy.

Firmy szukają z głową

– Jak pokazują wspomniane przykłady, firmy poszukują osób, które najpierw są gotowe zainwestować, żeby zobaczyć, jaka na koniec czeka na nich nagroda. Co jest tam, za horyzontem? Jak wygląda ziemia z perspektywy Fuji i kogo można tam spotkać? Nie boją się podjąć wyzwań. Są odważni i śmiali w działaniu. Łatwo sobie wyobrazić wartości i kulturę firmy, która jest gotowa nie tylko zainwestować w wyprawę na górę Fuji, ale potrafi też zdefiniować swoim obecnym menedżerom taki cel, żeby się na tej górze stawili, w celu prowadzenia wywiadów rekrutacyjnych. To równocześnie interesujący sygnał na temat sytuacji finansowej firmy oraz do jej gotowości do inwestowania w szeroko pojęty rozwój – komentuje Joanna Malinowska-Parzydło.

A jakie mierzalne efekty przyniosą pomysłowe rekrutacje – na dodatek skierowane do wąskiej grupy odbiorców – samemu przedsiębiorstwu? – Firmy potrafiące zrekrutować ludzi dobranych ze względu na podobne wartości (odpowiedź na pytanie, co jest dla mnie ważne w pracy zawodowej) znacznie mniej później muszą inwestować w systemy motywacji finansowej. Ludzie tak dobrani są nakręceni swoją pracą, która ich najzwyczajniej kręci i pozwala realizować ich pasje, i marzenia, łącząc cele indywidualne z firmowymi – tłumaczy Malinowska Parzydło.

Dla osób, które podejmują takie wyzwania, praca bywa nie tylko gwarantem wynagrodzenia, ale też spełnieniem marzeń.

Braliście kiedyś udział w nietypowej rekrutacji? Co o nich myślicie? Zapraszamy do dyskusji!


Autor wpisu: Paweł Rusak