Zaloguj się aby zobaczyć całość

Fotolia_52513519_Subscription_XXL_tytKorzystna oferta, ciekawe zadania, zarobki do zaakceptowania, fajne benefity, ale co z szefem? Rozczarował Cię, zirytował, a może wzbudził sympatię i pokazał pełen profesjonalizm? Podczas rekrutacji nie tylko Ty powinieneś zrobić dobre wrażenie! Skoncentrowany na wizji pracy i na tym, jak sam wypadniesz podczas rozmowy – możesz stracić czujność wobec przyszłego przełożonego. Pokazujemy, w którym momencie powinna zapalić się w głowie czerwona lampka.

 

 

Powiedzenie mówi: przychodzi się do firmy, a odchodzi od szefa. Aby więc uniknąć szybkiego rozstania i rozczarowania, warto sprawdzić – na tyle, na ile to możliwe – komu powierzamy swój rozwój zawodowy i kto będzie nami zarządzać. To, jak przyszły przełożony zachowuje się podczas rekrutacji, możesz potraktować jako sprawdzian jego kompetencji zawodowych. To też okazja, żeby obserwować, jakim jest człowiekiem.

 

Jest oferta, ale komu bardziej zależy?

Możesz być niemal pewien, że szef, który zachowuje się chaotycznie podczas spotkania rekrutacyjnego, właśnie taki jest na co dzień.

Miałam ciekawą propozycję. Tak przynajmniej wydawało mi się w pierwszym momencie, gdy poznałam jej ogólny zarys. Ale sposób rozmowy z przyszłym szefem zniechęcił mnie. Nie potrafił podać szczegółów, które były dla mnie istotne, odpowiadał wymijająco na pytania, tak, jakby sam do końca nie wiedział, czego oczekuje. Nie był konkretny i precyzyjny. Pomyślałam, że współpraca z nim może być przez to bardzo trudna – opowiada Agnieszka, która kilka miesięcy temu szukała pracy.

Jeśli szef spóźnia się na spotkanie i daje Ci odczuć, że bardzo się spieszy, wchodzi w zdanie, niecierpliwie przerywa wypowiedzi, prowadzi równocześnie rozmowy telefoniczne, ciągle zerka na zegarek – to można mieć wątpliwość, czy on sam poważnie traktuje wystawioną przez siebie ofertę i tych, którzy są nią zainteresowani.

Jakość oferty pracy staje pod znakiem zapytania również wtedy, gdy nasz przyszły przełożony opowiada o niej w tajemniczy i zawoalowany sposób. Niby dużo mówi, macha przy tym rękami, gestykuluje, przekonuje, robi dużo zamieszania, ale niewiele z tego wszystkiego wynika. Bo gdy przyjdzie co do czego, to zbywa nas hasłami: „to się jeszcze pomyśli”, „nie wiem”, „się zobaczy” albo zaczyna zupełnie odbiegać od tematu.

 

Słucha, czy tylko słyszy?

To, że szef konkretnie wyłoży nam swoją wizję, przedstawi dokładnie wymagania i oczekiwania, dobrze o nim świadczy, ale nie przesądza o całości. Ważne są oczywiście pytania, które nam zadaje. Bardzo źle o nim świadczy, jeśli zahacza o prywatne kwestie, np. plany macierzyńskie (prawnie nie jest to dopuszczalne) albo drąży temat naszego obecnego lub poprzedniego miejsca pracy tak, że mamy wrażenie, że próbuje od nas „wyciągnąć” jakieś poufne informacje.

Powinniśmy również zwrócić również uwagę, jak szef odbiera nasze pytania. Czy uważnie słucha, czy jest otwarty na dialog, jak reaguje, gdy pytamy o możliwości rozwoju, budowanie ścieżki kariery. Masz wrażenie, że jest osobą ceniącą u pracowników własną inicjatywę i kreatywność czy narzuca tylko swoją, jedyną i słuszną wizję? Czujesz się traktowany z arogancją czy jak partner dialogu?

 

Milutki dla kandydata, gbur dla pracowników?

Podczas rozmowy o pracę warto też zaobserwować, jak Twój potencjalny szef wypowiada się na temat komunikacji w firmie, sposobów motywowania pracowników, współpracy, wartości firmy i kultury organizacyjnej. Jak wyraża się o swoim zespole, jak dba o dobrą atmosferęi komunikację.

Idealnie, jeśli moglibyśmy go zobaczyć „w akcji”, na przykład podczas przypadkowych rozmów z pracownikami. Jest to jednak mało prawdopodobne, więc dobrze jest zasięgnąć języka u znajomych albo znajomych znajomych, którzy pracowali dla tego właśnie pracodawcy.

Pierwsze wrażenie nie jest decyduje, ale jest istotne. Zastanówmy się więc nad emocjami, które nam towarzyszą po wyjściu ze spotkania. Czy straciliśmy dobrą energię? Czy mamy jeszcze więcej obaw niż przed spotkaniem? Jeśli mamy poczucie, że rozmawialiśmy z miło usposobionym, kulturalnym, ale i kompetentnym człowiekiem, to dobry znak.

 

A Wy po czym rozpoznalibyście złego szefa?

 


Autor wpisu: Katarzyna Klimek-Michno