Zaloguj się aby zobaczyć całość
5/5 (1)

Uwaga wybujale ego na pokladzieGłowa uniesiona, nas zadarty i spojrzenie, z którego kipi szyderstwo. Postawa – napuszona. Znacie ten rysopis? W każdej firmie może trafić się ktoś, kto ma zbyt wysokie mniemanie o sobie.

 

Przechwala się i lansuje. Ciągle próbuje narzucać innym własne zdanie. Ignoruje sugestie pozostałych współpracowników, lekceważy uczucia, traktuje zespół z wyższością. Daje sobie przyzwolenie na nietaktowne zachowania, które mogą sprawiać przykrość. Bo przecież on może, wie lepiej, ma rację! Przyznanie się do błędu jest prawdziwym wyzwaniem dla takiej osoby, a takie słowa, jak „przepraszam”, „dziękuję”, „gratuluję” bardzo trudno przechodzą przez gardło.

 

Jak więc pracować z takim szefem albo współpracownikiem? Nie jest to łatwe zadanie. Głównie dlatego, że ludzie z przerośniętym ego nie są skłonni do zmian w swoich zachowaniach i nie są otwarci na dialog. W takiej więc sytuacji najlepiej jest skupić się na sobie, popracować nad własną postawą i… robić swoje!

 

Oto kilka wskazówek – co pomaga w kontakcie z wybujałym ego na firmowym pokładzie:

  1. Kontroluj emocje

Czujesz się rozdrażniony po rozmowie z kolegą z działu? Zalewa cię fala irytacji, choć wymiana zdań trwała zaledwie chwilę? Nagle czujesz się „taki malutki”? Nie rozumiesz swoich reakcji, nie wiesz, dlaczego ta konkretna osoba tak na ciebie działa? Warto dłużej się nad tym zastanowić i poobserwować własne emocje i zachowania. Być może problemem jest właśnie wybujałe ego współpracownika. Samoświadomość to coś, co pomaga w kontaktach z takimi osobami. Dzięki niej możemy bardziej kontrolować własne emocje. Opanowanie? Łatwo powiedzieć. Jak tu się nie denerwować, gdy rozmawiamy z kimś, kto ignoruje nasze zdanie i ciągle zadziera nosa? Mimo wszystko – postaraj się zapanować nad emocjami i kontrolować to, co mówisz. Jeśli dasz się sprowokować, to twój współpracownik z wybujałym ego będzie zacierać ręce z zadowolenia. Będzie bowiem święcie przekonany, że znów ma rację, a to ty zachowałeś się nieprofesjonalnie. I po raz kolejny zacznie się wywyższać.

 

  1. Mów o swoich obserwacjach, bez oceniania

Jeśli Twój współpracownik próbuje Cię osądzać i nie przyjmuje do wiadomości, że problem lub błąd leży po jego stronie (bo przecież jest nieomylny) – odnoś się do konkretnych wydarzeń i nawiązuj do faktów. Nie ulegaj pokusie oceniania i komentowania. Mów o swoich potrzebach.

 

Praca w dobrej atmosferze, jak to zrobić >>

 

  1. Ćwicz asertywność

Komunikacja z osobą o wybujałym ego to niezły trening asertywności. Taki współpracownik czy szef zawsze chce dominować, narzucać swoją wolę, podważać odmienny punkt widzenia. Umiejętność kulturalnego i spokojnego odmawiania oraz wyrażania własnego zdania jest tutaj na wagę złota. Nie pozwól, aby współpracownik np. przypisywał sobie twoje zasługi, ignorował nieustannie pomysły, które uważasz za wartościowe itd.

 

  1. Miej konkretne argumenty

Osoby z przerośniętym ego nie dążą do tego, by tworzyć relacje. One za wszelką cenę i w każdej sytuacji chcą udowadniać swoje racje. Nie ma sensu wdawać się w słowne pojedynki. Jeśli jednak rozpoczynamy już dyskusję, to warto sięgnąć po konkretne przykłady i konstruktywne argumenty. To ważne, aby zachować stanowczość i konsekwencję.

 

  1. Odkryj swoje mocne strony

W komunikacji z trudnym szefem czy współpracownikiem bardzo ważne jest, aby zachować poczucie własnej wartości. Nie jest to łatwe, ponieważ takie osoby mają skłonności do deprecjonowania naszego wysiłku, umniejszania naszej roli, odrzucania pomysłów i niedoceniania starań. Co robić? Skupić się na swoich mocnych stronach, rozwijać je i być świadomym swoich atutów. Jeśli to jednak za mało, to…

 

  1. … Zdecyduj się na zmianę

Jeśli praca przestaje Ci przynosić satysfakcję, czujesz się sfrustrowany i masz dość współpracy z zadufanym szefem lub współpracownikiem, być może powinieneś pomyśleć o większej zmianie. Pierwszym krokiem w tym kierunku będzie sprawdzenie ofert pracy i udział w rozmowach rekrutacyjnych.

 

A Wy jak sobie radziliście z przerośniętym ego szefa albo współpracownika?

 


Autor wpisu: Katarzyna Klimek-Michno