Zaloguj się aby zobaczyć całość
4.81/5 (16)

Prokrastynacja Dopadla nas nowa choroba cywilizacyjna odwlekaniePraca? Oczywiście! Ale najpierw kawa, szybki przegląd pracy, sprawdzenie aktualności na Facebooku, a później opłacenie rachunków, telefon do przyjaciela i… tak mija cały dzień. Wielu powiedziałoby, że to lenistwo. Jednak wbrew pozorom jest jeszcze jedno wyjaśnienie. To prokrastynacja, czyli tendencja do odwlekania czynności, mimo teoretycznej możliwości ich realizacji. Czy jest to już choroba XXI wieku?

 

Jak informuje serwis brandongaille.com z problemem prokrastynacji mierzy się dzisiaj ¼ społeczeństwa. A w przypadku 1 na 5 osób odkładanie odcisnęło wyraźnie widoczne efekty na ich życiu zawodowym, finansowym lub rodzinnym. Z prokrastynacją mierzy się aż… 80 – 95% studentów, dlatego choroba nazywana jest czasem… syndromem studenta. Prokrastynacja nazywana jest dziś wręcz chorobą cywilizacyjną. Ma to związek z dynamicznym rozwojem nowych technologii, które są jednym z najlepszych rozpraszaczy naszej uwagi.

 

Po czym poznasz prokrastynację?

Na początku ofiara prokrastynacji podejmuje się wykonania danego zdania z entuzjazmem. Dopiero po pewnym czasie, stwierdza, że musi odłożyć jego wykonanie w czasie. Nie robi tego jednak jednorazowo, a kilkakrotnie. Proces odkładania wydaje się trwać w nieskończoność, a przez ciągłe odwlekanie spada motywacja do realizacji danego projektu. Przeciąganie w czasie nasila uczucie zniechęcenia, a zdanie wydaje się jeszcze trudniejsze niż na początku. W końcu, najczęściej pod wpływem presji jaką jest zbliżający się (lub przekroczony termin) zadanie zostaje wykonane… po łebkach. Zazwyczaj ma to negatywne konsekwencje… np. reprymendę ze strony szefa, klienta czy współpracownika. Wtedy osoba walcząca z prokrastynacją obiecuje sobie, że nigdy już tak nie postąpi i… przy najbliższej okazji powiela powyższy schemat.

 

Przyczyny odwlekania

Eksperci pozostają zgodni – trudno wskazać jeden, powodujący ją czynnik. Na pewno wśród nich są:

  • chroniczny lęk przed porażką – z prokrastynacją walczą często osoby przed którymi w dzieciństwie stawiano zbyt wysokie oczekiwania, a dziś, już jako osoby dorosłe boją się porażki. Osoby odwlekające zadania w pracy często boją się też odpowiedzialności. Dużo łatwiej jest im wytłumaczyć sobie, że po prostu nie mieli na dane zadanie czasu niż zmierzyć się z nim.
  • potrzeba dodatkowej stymulacji – może być nią stres. Takie osoby otrzymują go… odkładając rzeczy na ostatnią chwilę.
  • perfekcjonizm – a konkretnie zbyt szczegółowe przygotowanie się do wykonania danego zadania, że czasu nie starcza już … na jego wykonanie.

 

Kilka prostych zasad, które pozwolą Ci uporządkować swoją pracę >>

 

Jak sobie radzić z prokrastynacją?

  • Wszystkie zadania do wykonania (nawet te najmniejsze) zapisuj na kartce, w kalendarzu lub narzędziu do planowania pracy online (np. Trello)
  • Duże zdania dziel na mniejsze – w ten sposób łatwiej będzie nad nimi zapanować.
  • Nie zakładaj, że zrobisz zbyt dużo w jednej dzień – powoduje to dodatkową presję i motywuje do… odkładania.
  • Zaczynaj od najtrudniejszych zadań. O takiej koncepcji mówi Brian Tracy w książce „Zjedz tę żabę”. Ogromna żaba to metafora zadania, za które powinniśmy się wziąć w pierwszej kolejności. Choć może nas zniechęcać czy odstraszać, lepiej go nie odkładać na później. „Połknięcie żaby” da nam satysfakcję, że najtrudniejsze i najważniejsze już za nami. Do zrobienia zostaną już tylko łatwiejsze rzeczy, a wraz z nimi pokusa do odkładani a na później spadnie.

 

Ciekawe, czy są wśród Was prokrastynatorzy?


Autor wpisu: Maja Gojtowska
  • Miszo

    Super, artykuł – chociaż prawdziwy i dogłębny artykuł o prokrastynacji w zasadzie nie powinien powstać 😉

  • Anna Caban

    Dzięki za ten artykuł. Myślałam, że tylko ja to mam. 🙂

  • Julian Amber

    Jest jeszcze depresja jako przyczyna prokrastynacji.

  • hagerstrom

    Prokrastynacja niszczy mi życie od ładnych paru lat. Z czasem dotyka coraz to nowych obszarów mojego życia. Odkładam nawet zalogowanie się na konto i opłacenie rachunku, mimo że pieniądze są na koncie. Odkładam posprzątanie i żyję w syfie. Odkładam wyjście z domu, czy odpisanie na wiadomość, przez co zawodzę ludzi. Prokrastynacja zniszczyła mnie już na studiach (odłożona w nieskończoność magisterka), w pracy (nieprzestrzeganie deadlinów) i w życiu prywatnym (ludzie, których zawiodłem nie robiąc tego co obiecałem). Ok, może i cierpi na to jedna czwarta społeczeństwa, ale przypuszczam, że prokrastynacja ma też różne stadia. Moje jest patologiczne. Nie życzę nikomu tej przypadłości.