Zaloguj się aby zobaczyć całość

Fotolia_56930545_Subscription_XXL_lekkiDla jednych to najgorsza sytuacja z możliwych – cisza dzwoni w uszach, nie ma z kim skonfrontować pomysłów ani pogadać przy kawie, a w dodatku zmobilizowanie się do efektywnej pracy graniczy z cudem (w końcu zawsze jest coś ciekawszego do zrobienia). W efekcie godziny pracy wydłużają w nieskończoność, a praca zlewa się z życiem prywatnym. Dla drugich jednak to ideał, marzenie – praca bez stania w korkach, efektywna i pomagająca w zachowaniu work-life balance. Do której grupy należycie?

Ideał…

Dane wspierające amerykańską kampanię „Work From Home Fridays”, zachęcającą pracodawców do wprowadzenia piątków pracy zdalnej, pokazują same plusy pracy w domu. Argumentem trafiającym i do pracodawców, i do pracowników jest fakt, że osoba pracująca z domu jest często dużo bardziej wydajna. Co więcej, zmotywowana – jak pokazują różne sondaże, wiele osób oddałoby podwyżkę czy inne benefity za możliwość pracy z domu; jeśli nie ciągle, to przynajmniej od czasu do czasu. To forma szczególnie atrakcyjna dla rodziców, którzy np. względu na chorobę dziecka nie mogą posłać go do przedszkola czy szkoły, a nie mogą lub nie chcą wziąć urlopu.

Praca z domu to także niezaprzeczalna oszczędność czasu. Większość z nas poświęca codziennie na drogę do pracy co najmniej kilkadziesiąt minut. Co więcej, często w korku lub tłoku. Dlatego możliwość nastawienia budzika na za pięć dziewiąta jest czasem naprawdę luksusem – szczególnie kiedy za oknem zimno i ciemno. Nie mówiąc już o tym, że to rozwiązanie o wiele bardziej ekologiczne.

W końcu – pracując z domu możemy lepiej zadbać o work-life balance. Nie mamy poczucia, że cały dzień spędzamy w mało przytulnym biurze, jesteśmy bardziej zrelaksowani i możemy więcej uwagi poświęcić rodzinie.

… czy koszmar?

Jest jednak oczywiście także ciemniejsza strona pracy z domu. Szczególnie może doskwierać ona osobom, które lubią pracę w zespole, uwielbiają konfrontować swoje pomysły z innymi czy cenią sobie po prostu biurowe pogaduszki przy kawie. Pracując w domu, czują się osamotnieni, wyłączeni z życia firmy.

Praca zdalna nie jest także dobrym rozwiązaniem dla tych, którzy mają problemy z motywowaniem się do pracy. Godziny spędzone na szwędaniu się po domu nie przekładają się ani na zadowolenie i poczucie relaksu (w końcu ciąży nam świadomość, że robota czeka i sama się nie zrobi), ani na pilnowanie czasu pracy – w efekcie zaległości nadganiamy wieczorem, kiedy już dawno powinniśmy korzystać z czasu dla siebie.

Złoty środek

Być może złotym środkiem w przypadku telepracy jest wykonywanie służbowych obowiązków w ten sposób nie przez cały czas, ale np. tylko kilka razy w tygodniu czy miesiącu. Nie wypadamy wtedy z firmowego obiegu i nie tracimy kontaktu z ludźmi, a jednocześnie możemy skorzystać z niezaprzeczalnych uroków i zalet pracy w domowym zaciszu. Taki system istnieje chociażby w Grupie Pracuj – jeśli charakter pracy umożliwia pracę zdalną, za zgodą szefa każdy z pracowników może pracować z domu jeden dzień w miesiącu, a dodatkowy dzień telepracy przysługuje rodzicom.

Aby praca z domu miała więcej blasków niż cieni można też popracować nad samodyscypliną i trzymać się kilku prostych zasad, które pozwolą pracować w ten sposób i nie tracić casu ani energii:

  • Zacznij dzień od ćwiczeń albo joggingu. A przynajmniej idź po bułki do sklepu. Dzięki temu nie będziesz mieć wrażenia, że większość dnia spędzasz w pozycji siedzącej.
  • Ubierz się. Jasne że może być to strój mniej formalny, ale chodzenie cały dzień w piżamie sprawi, że pod koniec dnia będziesz czuć się kiepsko.
  • Wyznacz sobie przestrzeń do pracy. Pomoże Ci to w oddzieleniu życia prywatnego od pracy. Nawet jeśli lubisz pracować w łóżku czy na kanapie, trzymaj dokumenty i sprzęt biurowy w jednym miejscu.
  • Ustal sobie plan dnia i trzymaj się go. Staraj się nie poświęcać niepotrzebnie czasu przeznaczonego na pracę na rzeczy domowe. Kończ zawodowe obowiązki o ustalonej porze i korzystaj z czasu dla siebie.
  • Pilnuj przerw. Są one równie ważne w biurze, jak i w domu. Pamiętaj o wyznaczeniu sobie jednej dłuższej przerwy na obiad. Z drugiej strony – nie przeciągaj ich w nieskończoność. Zazwyczaj będzie to oznaczało siedzenie do późna i naruszenie Twojego czasu wolnego.

Kto z Was lubi pracę z domu?

praca-dom-PRACUJ-16_final


Autor wpisu: Agnieszka Dobosz
  • Malina Ziejewska

    Zdecydowanie tej drugiej.

  • Łukasz

    ja przepraszam za sarkazm, ale ile można zarobić na pisaniu tak niesłychanie odkrywczych artykułów jak powyższy?

  • http://galilea3.com/ Magda Kosinska

    Pewnie wszystko zależy od człowieka. Ja bardzo lubię pracować w domu, tym bardziej, że gdy mam to ochotę korzystam z miejsc co-workingowych, gdzie poznaję ludzi, od których wiele się uczę.

  • Magdalena Kupisz

    Pracuję z domu 2-3 razy w tygodniu 😀 uwielbiam, mam święty spokój, nikt mi głowy nie zawraca 😀