Zaloguj się aby zobaczyć całość

czas pracy23 sierpnia 2013 r. w życie weszły nowe przepisy dotyczące czasu pracy. W zamierzeniu ma być wygodniej – dla pracowników, którzy będą mogli korzystać z elastycznego czasu pracy i dla pracodawców ze względu na możliwość regulowania go w zależności od potrzeb firmy. Jak będzie w praktyce?

 

 

Co się zmienia?

  • Ruchomy czas pracy

Pracę będziemy mogli zaczynać i kończyć w ruchomym przedziale godzinowym. Jeśli tylko uda nam się uzgodnić to z pracodawcą, możemy bardziej elastycznie ułożyć swój tydzień pracy – na przykład w wybrane dni pracować od 7 do 15, a w pozostałe od 10 do 18. Ułatwi to organizację życia pozapracowego – pozwoli chociażby na odbieranie dzieci z przedszkola wcześniej czy załatwianie spraw urzędowych w godzinach porannych.

  • 12-miesięczny okres rozliczeniowy

Pracodawca może wnioskować o przedłużenie okresu rozliczenia czasu pracy swoich pracowników do roku (wcześniej miał na to 4 miesiące). Musi na to uzyskać zgodę związków zawodowych lub przedstawicieli zespołu oraz zgłosić taki fakt do Państwowej Inspekcji Pracy. Pozwoli to bardziej elastycznie zarządzać czasem – angażować pracowników bardziej, kiedy pracy w danym sezonie jest więcej i przyzwalać na krótszy dzień pracy, kiedy zleceń akurat nie ma. Całość musi się zgodzić w ujęciu rocznym – średni tydzień pracy nie może przekroczyć 40 h.

  • Odpracowywanie wyjść w czasie pracy

Większości z pracujących zdarza się czasem wyskoczyć w czasie pracy np. do lekarza czy urzędu, a potem zostać dłużej, aby tę przerwę odpracować. Teraz będziemy mogli zrobić to oficjalnie po ustaleniu wyjścia z pracodawcą. Wcześniej tego typu „wypady na miasto” nie były uwzględnione w Kodeksie Pracy, a odpracowywanie ich po godzinach w świetle prawa było uznane za nadgodziny.

Nowe rozwiązania były już w Polsce testowane – wprowadziła je na dwa lata ustawa antykryzysowa z 2009 roku.

Przeciw

Głosy na temat nowelizacji Kodeksu Pracy i ustawy o związkach zawodowych są podzielone. Przeciw zmianie protestują same związki, które w nowych przepisach widzą furtkę do nadużyć. Obawiają się wykorzystywania pracowników i zmuszanie ich do długotrwałej pracy po np. 12 h na dobę, a także redukcji miejsc pracy w przypadku firm, którym zdarzało się zatrudniać pracowników sezonowych.

Za

Ze zmian cieszą się pracodawcy, szczególnie z firm takich jak usługowe czy motoryzacyjne, których dotyka sezonowość sprzedaży czy produkcji. Uważają, że dzięki nowym przepisom w okresach spowolnienia nie będą musieli zwalniać pracowników.

Zwolennicy nowelizacji argumentują także, że pracodawcy będą kontrolowani przez Państwową Inspekcję Pracy, a normy dobowego i tygodniowego wypoczynku zostaną zachowane.

A jak Wy oceniacie tę zmianę? Zapraszamy do dyskusji.

 


Autor wpisu: Agnieszka Dobosz
  • edek

    masakra.. już widzę jak szefowie mojej poprzedniej pracy zacierają ręce

  • Kriss Lamb

    wracamy do niewolnictwa pod płaszczykiem że to dla dobra pracownika ..

  • Mateusz

    a w pozostałe 10-18… to chyb jakiś bład jest. Jakby mnie szef trzymał 18 godzin w pracy to uznałbym że albo mamy pożar, albo kapitalizm wrócił do tego z XIX wieku.

  • Jan

    Mateusz „10-18” w sensie od godziny 10:00 do 18:00…

  • Anonim

    smieszne