Zaloguj się aby zobaczyć całość
4.42/5 (12)

rzeczy ktore podcinaja w pracy skrzydlaZ entuzjazmem opowiadasz o nowym pomyśle, ale koleżanka zza biurka kwituje go wyłącznie kwaśną miną. Tryskasz energią, ale po rozmowie z narzekającym kolegą czujesz, jakby powietrze z Ciebie uszło. Cieszysz się z sukcesu, ale zaraz słyszysz porównanie do konkurencji. Słowa, gesty i zachowania innych potrafią podcinać skrzydła. Jak reagować?

Co odbiera motywację, pewność siebie, zadowolenie? Każdy mógłby udzielić innej odpowiedzi na to pytanie. Oto przykładowe powody:

 

  1. Porównywanie i szukanie minusów

Cieszysz się np. ze zrealizowanego projektu, nagrody szefa, zaproszenia na rozmowę rekrutacyjną, propozycji zatrudnienia albo pochwały od klienta. Ale zaraz słyszysz, że bywały lepsze projekty i że dawniej to nagrody były wyższe, a za rok to pewnie zupełnie prezes je wycofa. Że ciężko zdobyć pracę, o którą się starasz (w podtekście: pewnie nie przejdziesz do kolejnego etapu rekrutacji). Fajnie, że dostałeś ofertę pracy, ale czy czasem nie wpadniesz z deszczu pod rynnę? A pochwała od klienta? Przecież on to wszystkim mówi! Porównywanie do innych, szukanie i wytykanie niedoskonałości – to może wysysać energię i tłumić radość, zwłaszcza jeśli zdarza się często. Niektórzy mogą to robić zupełnie nieświadomie, inni celowo. Jeśli znamy dobrze taką osobę i wiemy, że po prostu taka jest – to lepiej takie uwagi puścić mimo uszu. I robić dalej swoje!

 

  1. Brak pochwał

„Dziękuję”, „brawo”, „gratuluję” – to proste słowa, ale czasem zapomina się o nich w natłoku obowiązków. A czasem może nie chce się o nich pamiętać? Na przykład z powodu zazdrości albo urażonej dumy kolegi lub krytyki i podkręcania „śruby” bez uznania i docenienia ze strony przełożonego. Takie postawy również wpływają na sposób komunikacji w zespole. A przecież nie chodzi wyłącznie o docenienie osiągnięć i sukcesów. Skrzydeł dodaje dostrzeżenie, że poświęciliśmy mnóstwo czasu i energii, włożyliśmy wysiłek, podjęliśmy próbę, nie baliśmy się nowych wyzwań itd. Co robić w takiej sytuacji? Docenić samego siebie! I nie bać się otwarcie mówić o swoich osiągnięciach i mocnych stronach – w naturalny, szczery sposób, bez arogancji i napuszenia. To ważne, by równocześnie umieć się też przyznać do potknięć, niedoskonałości i rzeczy, nad którymi jeszcze musimy popracować. Warto pokazać, że wyciągamy wnioski, ale nie użalamy się nad sobą, a gdy coś nam się udaje – to cieszmy się z tego i bądźmy pewni swoich racji.

 

  1. Regularne odmowy

Motywację tracimy też wtedy, kiedy nasze pomysły, pytania, prośby ciągle odbijają się od ściany, napotykają mur stanowczości i barierę obojętności.

Regularne odmowy osób decyzyjnych są klasycznym przykładem podcinania skrzydeł – mówi dr Joanna Żukowska, coach i ekspert w firmie IMMOQEE.

Jeśli czujemy, że nie możemy się rozwijać i w pełni wykorzystać swojego potencjału, że ciągle pojawiają się jakieś przeszkody – to na pewno należy o tym porozmawiać z przełożonym. Być może dobrym rozwiązaniem okaże się zmiana stanowiska, a może firmy?

 

Sprawdź, jak poskromić toksycznych współpracowników >>

 

  1. Karanie za inicjatywę

Demotywują stwierdzenia typu: „no, tym razem to wymyśliłeś”, „patrzcie, znowu X ma coś do powiedzenia”, „zajmij się swoją pracą” – podaje przykłady dr Joanna Żukowska.

Tego typu uwagi są bardzo nieprofesjonalne i krzywdzące. Nic dziwnego, że potrafią wywołać frustrację, żal i złość. Ważne jednak, by nie dać się sprowokować, nie reagować emocjonalnie i nie pokazywać zdenerwowania. Bo być może właśnie o to chodzi temu, który karze nas za inicjatywę. Zamiast tego lepiej odpowiedzieć konkretnie i merytorycznie, przytoczyć argumenty przemawiające za tym, że nasz pomysł jest dobry, a nasze intencje słuszne.  

 

  1. „Czarnowidztwo”, powątpiewanie i narzekanie

Masz plan, ale „życzliwi” doradcy kręcą głowami i zachęcają, żebyś dał sobie spokój, mimo że nie mieli czasu ani ochoty, by bliżej poznać ten plan i dokładnie Cię wysłuchać. Brakuje im konstruktywnych argumentów – wolą prognozować najgorszy scenariusz. „To nie ma sensu”, „To się pewnie nie uda”, „A po co to robisz?”.  „I tak nic się nie zmieni”. Tego typu reakcje potrafią osłabić zapał, ale… trzymajmy się własnych postanowień i decyzji. Warto być otwartym na rady innych, szukać inspiracji i wskazówek, ale należy je odróżnić od „dołowania” i braku racjonalnych dowodów.

 

Zobacz, czy wypada płakać w pracy >>

 

  1. Wskazywanie na wiek, staż pracy, profil studiów

„A nie jesteś za młody?”. „Chyba nie masz wystarczającego doświadczenia? Może powinien się tym zająć ktoś, kto dłużej pracuje?”. Tego typu pytania mogą odbierać wiarę we własne możliwości. Dobrze jest zastanowić się, dlaczego ktoś tak mówi. Czy posiada merytoryczne argumenty? Jeśli nie,  to nie warto rezygnować z nowych wyzwań.

– Po tych studiach to chyba nie uda Ci się wejść do branży. Może być ciężko. Tak usłyszałam od znajomego, gdy kończyłam studia. Faktycznie, nie miałam kierunkowego wykształcenia, ale wiedziałam, że w zawodzie, w którym chcę pracować bardzo liczą się umiejętności praktyczne. Postawiłam na praktyki i staże, zdobywałam doświadczenie.  I udało się. Nie warto się od razu poddawać radzi Magda, copywriterka.

 

A Wam ktoś próbował podcinać skrzydła? Jak zareagowaliście?

 


Autor wpisu: Katarzyna Klimek-Michno