Zaloguj się aby zobaczyć całość

Fotolia_64673053_Subscription_XXL_lekkiNarzekasz, że wysłałeś tonę CV, a nikt nie odpowiedział? Może w Twojej aplikacji jest coś, co przekreśla twoje szanse na sukces. Oto lista błędów, które sprawiają, że rekruterzy zapraszają na rozmowę kogoś innego.

 

 

 

1) Wysyłanie jednego CV do wszystkich – porażka

W przypadku CV sprawdza się powiedzenie: jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Kandydaci nie powinni wysyłać tego samego życiorysu do wszystkich firm. Owszem, baza jest jedna, bo życiorysu sobie nie zmienimy, ale możemy zwrócić uwagę na inne obowiązki i doświadczenia.

Zdecydowanie zachęcam do wypełniania aplikacji pod kątem danej oferty. Obowiązki i cechy, które są wymienione jako pierwsze w ogłoszeniu, wpisujemy również jako pierwsze w naszej aplikacji – radzi Urszula Zając-Pałdyna, HR Business Partner w Grupie Pracuj.

Poleca również wpisywanie zdania wprowadzenia na samym początku CV, właśnie pod kątem danej firmy.

Gdy ktoś ma doświadczenie w PR i HR, a aplikuje do HR, niech na samej górze strony napisze: „Osoba z trzyletnim doświadczeniem w HR”. Chwalenie się doświadczeniem PR-owym na górze strony, gdzie wpisujemy cel pracy, byłoby niewłaściwe – dodaje Urszula Zając-Pałdyna.

Zaznacza jednak, że rezygnacja z wpisywania w CV doświadczeń PR-owych też byłaby błędem. Dla wielu firm może to być dodatkowy atut. Powinniśmy odnotować je jako przykład obowiązków wykonywanych w poprzednich firmach.

 

2) Osiągnięcia zamiast obowiązków?

Epatowanie osiągnięciami może robić wrażenie, ale to nie znaczy, że mamy wpisywać je zamiast pełnionych obowiązków – twierdzi Urszula Zając-Pałdyna.

Gdy od handlowca otrzymuję informację o zrealizowaniu konkretnego poziomu sprzedażowego czy o odnowieniu kontaktów z daną liczbą klientów, to w dalszym ciągu nie wiem, czy dany kandydat chodził na spotkania z klientami, czy może jedynie sprzedawał przez telefon. W takich wypadkach muszę dzwonić i dopytywać – mówi.

Najlepiej zatem wpisywać zakres obowiązków oraz niżej – osiągnięcia. Taka konstrukcja CV może zaprocentować.

 

3) Luki w zawodowym życiorysie

Niby żadna praca nie hańbi, ale czasami nie chcemy dzielić się wszystkimi naszymi doświadczeniami.

Możemy w takim wypadku stworzyć aplikację, która zawiera kompetencje albo nazwy stanowisk, a zamiast dat wpisać czas, jaki spędziliśmy w danej organizacji – mówi Urszula Zając-Pałdyna. Zastrzega przy tym, że najczęściej i tak zostaniemy poproszeni o konkrety na rozmowie kwalifikacyjnej. Nie zawsze jednak to, czego nie chcemy zdradzać przed rekruterem, musi być postrzegane jako przeszkoda. Wiele zależy od tego, jakich argumentów użyjemy.

Jedna z kandydatek w sposób godny polecenia opisała czas spędzony z dzieckiem, kiedy to faktycznie była nieaktywna zawodowo. Podała, że pracowała na pełen etat, a również w godzinach nadliczbowych, że nauczyła się ustalania priorytetów oraz wykonywania wielu rzeczy naraz. To było bardzo pomysłowe, dowcipne i zostało bardzo dobrze przyjęte przeze mnie i koleżanki z działu – mówi HR Business Partner w Grupie Pracuj.

 

4) Banały, banały, banały…

Oglądając kilka CV z rzędu, można mieć wrażenie, że wszyscy są kreatywni i komunikatywni. To frazesy.

Jeśli ktoś pisze, że świetnie radzi sobie w pracy w grupie, ale jednocześnie lubi pracować wirtualnie, to traci cenny wiersz w aplikacji, w miejsce którego mógłby wpisać ciekawe szkolenie, przydatne na danym stanowisku – mówi Zając-Pałdyna.

Wpisujmy więc konkrety, stawiajmy na cechy potrzebne na stanowisku, o które się staramy. Czyli jeśli praca ma charakter samodzielny, to wówczas podkreślenie naszej samodzielności jest wskazane – najlepiej w oparciu o konkretny przykład. O ile oczywiście jest to prawda.

Starajmy się uszczegóławiać informacje. – Komunikatywna znajomość języka angielskiego nie znaczy nic, ale nauka angielskiego na poziomie C1 już tak – dodaje HR Business Partner.

 

5) Niestandardowe CV

To może być zarówno atut, jak i przeszkoda. Czasem zwrócimy na siebie uwagę, pokażemy swą pomysłowość czy znajomość technologii. Ale nie musi tak być.

Niedawno otrzymałam od kandydatki ulotkę zawierającą QR Code odsyłający do jednego z portali społecznościowych, gdzie znajdował się jej profil. CV nie było załączone, a profil i tak musiałam wyszukać na komputerze, bo posiadanie go na telefonie komórkowym nic mi nie daje. Nie każdy pracownik HR ma smartfona z aplikacjami, więc nie każdy zobaczy sam profil. Dlatego owszem, polecam niestandardowe formy zwracania na siebie uwagi, lecz zachęcam też, by samo CV było wysyłane w ogólnodostępnej formie, jaką jest PDF – mówi HR Business Partner.

 

Chcesz dowiedzieć się więcej o najnowszych trendach w pisaniu CV? Zajrzyj tutaj 

 

6) Zdjęcie z plaży, mail z Bahamów

Teraz niby oczywista rzecz, a jednak wciąż trzeba o nich przypominać. Nasza aplikacja musi wyglądać profesjonalnie, a wiadomo, że pierwszym, co dostrzeże baczne oko rekrutera, będzie zdjęcie. Wciąż zdarzają się CV, do których dołączane są fotografie, które mają charakter prywatny i to dyskwalifikuje kandydata starającego się o poważne stanowisko. Podobnie wystrzegać się powinniśmy podawania e-maili, w których podajemy np. naszą pieszczotliwą ksywę czy mieszczących się np. w domenie profilu randkowego.

 

7) Czy kandydat przeczytał to, co napisał?

Błędy ortograficzne, gramatyczne, stylistyczne to kiepska wizytówka.

Jeśli mam przed sobą CV z błędami, zastanawiam się, z czego one wynikają. Czy z niedbalstwa, czy z niewiedzy, czy z pośpiechu? A takich błędów łatwo uniknąć. Najczęściej wystarczy pokazać CV zaufanej osobie, która uważnie je przejrzy pod tym kątem – uważa Urszula Zając-Pałdyna, HR Business Partner w Grupie Pracuj.

 

8) Kłopotliwy adres i kontakt przez mamę

Ważne pytanie dotyczące osób, które szukają zajęcia w mieście oddalonym o 200 km od tego, w którym są obecnie: jak podkreślić gotowość do przeprowadzenia się, by nie zniechęcać rekruterów?

Jaki jest złoty środek dla tych, którzy jeszcze nie mają upatrzonego stałego lokum? – Powinni wpisać np.: obecnie Stalowa Wola, w trakcie przeprowadzki do Warszawy – radzi Urszula Zając-Pałdyna. A jeśli w danym mieście już jesteśmy, podawajmy po prostu adres zamieszkania, a nie zameldowania.

Bardzo nieprofesjonalne jest także zostawianie numerów telefonów, do których dostęp mają inne osoby. Ja jako rekruter nie chcę rozmawiać z żoną, mężem, tatą czy mamą kandydata, tylko z nim samym. Powoduje to niepotrzebne komplikacje, czego oczywiście powinniśmy unikać, jeśli to możliwe – mówi HR Business Partner.

 

9 ) CV ze… spisem treści

Odwieczne pytanie: jak długie powinno być CV?

Wciąż pokutuje przekonanie, że CV ma zmieścić się na jednej stronie. Ja do tego nie zachęcam. Jeśli mamy się czym pochwalić, nie wpisujmy tylko nazwy stanowiska, lecz dodajmy, co leżało w naszej gestii. CV zamknie się wówczas na dwóch stronach, a w przypadku menedżera na trzech. Ja nie przywiązuję wagi do liczby stron, a do wartości aplikacji – podkreśla Urszula Zając-Pałdyna.

Przyznaje jednak, że zdarzyło jej się otrzymać aplikację liczącą 40 stron. Zawierała nawet spis treści. Ale nie wszystko, o czym pisał kandydat, dotyczyło jego doświadczenia zawodowego. – CV nie jest miejscem do wypisywania swoich preferencji co do tego, z kim ktoś chce pracować, a z kim nie – mówi.

 

10) Bez zgody na przetwarzanie danych osobowych? 

Pracodawcy zazwyczaj chcą, abyśmy zamieszczali w CV zgodę na przetwarzanie naszych danych osobowych, więc nie ma wyjścia, trzeba o tym pamiętać.

Zgoda może być umieszczona w stopce dokumentu, mniejszym drukiem, ale być musi. Bez tego zapisu nasze dokumenty przez większość rekruterów w ogóle nie będą rozpatrywane.

Taka jest powszechna praktyka, chociaż przepisy wcale nie wymagają, aby kandydat udzielał takiej zgody i nie uzależniają od niej możliwości udziału w rekrutacji.

 


Autor wpisu: admin
  • Andrzej

    co to jest kauzula?

  • Marta

    Zgoda na przetwarzanie danych w procesie rekrutacji

  • Mateusz Zięba

    klauzula to nie jest zgoda na przetwarzanie danych w procesie rekrutacji, jest to zastrzezenie, warunek konieczny itp. w tym wypadku klauzulą jest zgoda na przetwarzanie danych osobowych

  • http://mowned.com/bri-hecato Bri Hecato

    „wpisywanie zdania wprowadzenia na samym początku CV” Co??
    To chyba w LM a nie w CV..

  • http://znalazlemprace.pl/ Adam

    Ad 1 Mało powiedzieć, żeby mieć więcej niż jedno CV. Trzeba skupić się na max 2 stanowiskach na których nam najbardziej zależy i pod nie przygotować aplikacje.

    Ad 3 Pytanie co robić jeśli na kolejnych trzech stanowiskach pod rząd nie pracowaliśmy dłużej niż rok? I do tego mamy dziury? Sytuacja tak częsta w działach sprzedaży..

    Ad 7 To nie błędy a BYKI! Jak inaczej można nazwać błędy ortograficzne w czasach darmowych edytorów tekstu. Każdemu może się to zdarzyć, dlatego trzeba ZAWSZE dać komuś zaufanemu do sprawdzenia 🙂

  • Monika Petryna

    odnośnie zdania wprowadzającego w CV – jak najbardziej. jeśli np. masz doświadczenie jako handlowiec w 4 firmach, łącznie na 5 lat, wpisujesz coś w rodzaju podsumowania zawodowego, np. „Doświadczony handlowiec, od 5 lat w branży x”. moim zadaniem to nie tylko uspójnia CV, ale też kieruje uwagę na to co najważniejsze

  • Łukasz

    Brakuje w tej liście ważnej kwestii – przede wszystkim CV powinno być wysyłane w PDF(plik nieedytowalny), a nie w plikach do edycji(np. doc.). Może to i banał, ale z doświadczenia wiem, że 2/3 osób przesyła plik w wordzie albo w open office.

  • skok

    ARTYKUŁ BEZPRZEDMIOTOWY – TAK JAK I CAŁA DYSKUSJA -WSZYSTKIE REKRUTACJE SĄ Z GÓRY USTAWIONE FIRMY UDAJĄ ŻE REKRUTUJA BO MOGĄ DZIEKI TEMU STWORZYĆ WRAZENIE ŻE NIBY SIĘ ROZWIJAJĄ A POZA TYM JEST TO STRASZAK NA PRACOWNIKÓW: NIE PODSKAKUJCIE BO NA WASZE 1 MIEJSCE MAMY 100 CHĘTNYCH I JAK SIE NIE PODOBA TO….

  • skok

    Po zatym nie należy w CV umieszczać daty urodzenia. Po co? – wystarczy może sam rok, a tak to podajemy pierwsze 6 cyfr PESEL-u, a rezztę już sobie ktos dośpiewa, podobnie jak adres – wystarczy miejscowość zamieszkania, a reztę dopiszemy jak będą podpisywać z nami umowę o pracę

  • http://niepoddawajsie.pl/ Luk

    Warto wspomnieć o tym, żeby nie wysyłać jednego CV do wielu branż,bo tak często robią młodzi: http://www.niepoddawajsie.pl/jak-napisac-cv/

  • jakhula

    polecam nowy cykl na YT Talk Not
    Show: odkryj swoją pasję, poznaj kulisy zawodów http://youtu.be/jbBcKD-XPBw Tutaj o blaskach i cieniach zawodu
    aktora http://youtu.be/9jc_XjRGFHE, ale co tydzień będzie prezentowany
    inny zawód – każdy znajdzie coś dla siebie 🙂

  • http://lacor-fremo.blogspot.com/ Agnieszka K.

    „Komunikatywna znajomość języka angielskiego nie znaczy nic, ale nauka angielskiego na poziomie C1 już tak” – to zależy. Nie raz spotkała się z tym, że jak napisałam poziom języka używając oznaczeń A,B, i C to potencjalny pracodawca nie wiedział o co chodzi.

  • wqw

    tylko KRETYŃSKI DEBILNY WYKSZTAŁCONY NIEUK IDIOTA to zasrane CV wymyślił

  • http://fraktalla.com Jacek Ciszewski
  • Paweł Krzysztof

    Znajomość dowolnego języka obcego może sobie Szanowny Pan Wielki Pracodawca ocenić podczas 30-sekundowej rozmowy w tymże języku (nie musi nawet zapraszać w tym celu kandydata- wystarczy telefon). Pod warunkiem oczywiście, że sam nim włada.

  • Paweł Krzysztof

    Rocznik niepotrzebny, to nie giełda samochodowa. Przybliżony wiek można ocenić po datach ukończenia szkół, stażu pracy itp. Jeśliby to kogoś interesowało, choć niby czemu miałoby. W normalnych krajach nie interesuje. Podobnie miejsce zamieszkania. Może mam prywatny jet i będę dolatywać z Honolulu? Nikomu nic do tego.

  • bercik71

    Pomieszanie z poplątaniem czyli brak profesjonalizmu. Komuś chyba pomylił się list motywacyjny z CV. Życiorys jest jeden. To właśnie list motywacyjny piszemy pod kątem danego stanowiska i firmy. W nim podkreślamy cechy i doświadczenia, które będą użyteczne dla nowego pracodawcy. CV jest rozwinięciem listu motywacyjnego i pomocą w stworzeniu przez rekrutera charakterystyki kandydata. Znajomość języka. „Komunikatywna znajomość języka angielskiego nie znaczy nic, ale nauka angielskiego na poziomie C1 już tak.” O ile pracodawca wie, co znaczy poziom C1. A co z wyspecjalizowanymi firmami? Czy poziom C1 zapewnia zasób słownictwa typowego dla danej specjalizacji? Już większe pojęcie o znajomości języka obcego daje wzmianka o odbyciu szkolenia, stażu czy pracy w danej branży zagranicą. Błędy. No cóż. Czasami to temat dyskusyjny. Nowomowa korporacyjna przyprawia polonistów o palpitacje serca a poprawna polszczyzna niejednokrotnie odbierana jest za brak znajomości branży. Nawet w artykule pojawia się słowo „rekruter”, którego nie znalazłem w „Słowniku Języka Polskiego”. Wielostronicowe CV. Zdarza się. Co ma napisać młody człowiek, który swoje szlify zdobywał pracując poprzez agencje pracy tymczasowej? W jaki sposób może pochwalić się osiągnięciami i zdobytym doświadczeniem w najlepszych firmach, choć pracował w nich po kilka miesięcy? „nieprofesjonalne jest także zostawianie numerów telefonów, do których dostęp mają inne osoby”. Czyli co? Mój telefon komórkowy mam zabierać pod prysznic czy do toalety? A co z telefonem stacjonarnym? Mam nie podawać jego numeru? W każdej normalnej rodzinie zdarza się, że nawet telefon komórkowy odbierze inny członek rodziny. Czy to aż taki problem poprosić do telefonu konkretną osobę? Osiągnięcia zamiast obowiązków. „Gdy od handlowca otrzymuję informację o zrealizowaniu konkretnego poziomu sprzedażowego czy o odnowieniu kontaktów z daną liczbą klientów, to w dalszym ciągu nie wiem, czy dany kandydat chodził na spotkania z klientami, czy może jedynie sprzedawał przez telefon.” Uśmiałem się do łez. Wiadomo, że handlowiec ma w zakresie obowiązków sprzedaż (realizowanie planów sprzedaży), utrzymywanie dobrych relacji z obecnymi klientami i pozyskiwanie nowych. Czy to aż tak ważne, w jaki sposób, oczywiście dozwolony prawem, kandydat realizował założone cele? Może teraz przeanalizujmy temat od drugiej strony. Pojawia się ogłoszenie o naborze. Niejednokrotnie nic z niego nie wynika. Czytamy same ogólniki, do których czasami bardzo ciężko „dopasować” CV. Podsumowanie. odnoszę wrażenie, że ten artykuł jest sposobem na ułatwienie nudnego życia rekruterom. Kandydat powinien wszystko w sposób finezyjny podać na tacy HR-owcowi w CV i LM a podczas rozmowy kwalifikacyjnej (może już interwju?) wszystko w oryginalny sposób potwierdzić. Oczywiście powinien wyglądać jak model z najnowszego katalogu i zabawiać panie w recepcji. W przypadku niektórych stanowisk mogę się zgodzić. Jednak ciężko wymagać od umysłu ścisłego, który zamiast katalogu woli literaturę fachową, żeby wykazał się umiejętnościami dziennikarskimi czy literackimi i wysławiał się jak ś.p. Bogusław Kaczyński.

  • swiat to fikcja

    Jasne ze tak, licza sie UKLADY, a jak pracodawca nie ma kogo wkrecic albo lubi dyrygowac pracownikiem to wtedy szuka „ogromnie wyksztalconego i doswiadczonego pracownika” i przedwszystkim potulnego jak baranek zeby ZAKOMPLEKSIONY PAN I WLADCA mogl sobie chociaz przez 8godzin kims porzadzic, najlepiej jak pracownik caly czas lizal by mu du*e, bo tylko takich pracownikow sie uwielbia, chory swiat bez wartosci, niestety wiele ludzi jest nieszczesliwych nie ma milosci faceta/kobiety wiec skupiaja sie na chorych karierach no bo co maja robic??? cos im w zyciu musi wyjsc, a zycie na ziemi jest okrutne, wiec przynajmniej na rachunki i zycie cos tam wysepia jak beda potulni dla zakompleksionego pracodawcy, szkoda na tym swiecie zyc jak czlowiek jest biedny bo wtedy musi lizac dup* komus zeby miec pare gorszy, a bogacze coz nie musza lizac im zawsze swieci slonce…

  • http://pracaonlinedziennik.pl/ Praca Zdalna

    Dobre – Giełda samochodowa 😉